E-Auto Service Manager 6/2026

zarządzanie I wyposażenie I technika e-AUTO SERVICE • NOWA GENERACJA OŚWIETLENIA LED: HELLA DynaRay • LAKIERNIA PLUS DETAILING - DRUGI STRUMIEŃ PRZYCHODÓW • JAK DOBRAĆ ROZCIEŃCZALNIKI DO MATOWANIA? Nr 06/2026 m a n a g e r ISSN 1895-9253

W NUMERZE Wydawca E-Business Press Sp. z o. o. Al.Jerozolimskie 81/7.10 02-001 Warszawa biuro@e-businesspress.pl www.autoservicemanager.pl REKLAMA Paweł Mularski pawel.mularski@e-businesspress.pl PRENUMERATA biuro@e-businesspress.pl REDAKCJA Paweł Bronisz pawel.bronisz@e-businesspress.pl Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów reklamowych. Wydawca zastrzega sobie prawo do skrótów nadesłanych materiałów. Wszystkie prawa zastrzeżone. Przedruk w całości i części wyłącznie za zgodą Wydawcy. Okładka: BODY AND PAINT CENTER SZCZECIN GRUPY CICHY - ZASADA zarządzanie I wyposażenie I technika e-AUTO SERVICE • NOWA GENERACJA OŚWIETLENIA LED: HELLA DynaRay • LAKIERNIA PLUS DETAILING - DRUGI STRUMIEŃ PRZYCHODÓW • JAK DOBRAĆ ROZCIEŃCZALNIKI DO MATOWANIA? Nr 06/2026 m a n a g e r ISSN 1895-9253 PULS BRANŻY 4 HELLA ROZSZERZA OFERTĘ O SPRĘŻARKI ZAWIESZENIA PNEUMATYCZNEGO 7 HELLA DynaRay WYZNACZA STANDARDY W SEGMENCIE LIGHTBARÓW 10 CZY RYNEK SAMOCHODÓW ELEKTRYCZNYCH PRZETRWA? 14 GOODYEAR Z TYTUŁEM NAJLEPSZEGO PRODUCENTA OPON LETNICH 16 RAPORT OTOMOTO INSIGHTS ZA KWIECIEŃ 20 CHIŃSKIE MARKI ROSNĄ W SIŁĘ 26 LICZNIK ELEKTROMOBILNOŚCI 30 BODY AND PAINT CENTER SZCZECIN GRUPY CICHY-ZASADA WARSZTAT 34 EURO 7, LOW-SAPS I ODPOWIEDZIALNOŚĆ SERWISU LAKIERNIA 42 PPF VS. POWŁOKI CERAMICZNE 50 DETAILING W LAKIERNI 56 CHEMIA LAKIERNICZA BEZ BŁĘDÓW NOWOŚCI I WYDARZENIA 64 PRZEGLĄD NOWOŚCI

PULS BRANŻY 4 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 HELLA ROZSZERZA OFERTĘ: SPRĘŻARKI ZAWIESZENIA PNEUMATYCZNEGO JUŻ DOSTĘPNE HELLA, uznany specjalista w dziedzinie elektroniki i mechatroniki samochodowej, konsekwentnie rozwija swoją ofertę. Najnowszym krokiem jest wprowadzenie sprężarek zawieszenia pneumatycznego, kluczowego elementu systemów odpowiadających za komfort, bezpieczeństwo i stabilność jazdy nowoczesnych samochodów.

PULS BRANŻY 5 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026

PULS BRANŻY 6 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Na początek oferta obejmuje 28 referencji pokrywających popularne modele marek, w których zawieszenie pneumatyczne znajduje szerokie zastosowanie, takich jak Mercedes-Benz, Audi i grupa VAG, BMW, Jaguar czy Land Rover. Sprężarka zawieszenia pneumatycznego to elektryczna pompa, która zasysa powietrze z otoczenia, spręża je, osusza i przekazuje do miechów powietrznych. To właśnie dzięki niej pojazd utrzymuje prawidłowy prześwit i samo -poziomowanie niezależnie od obciążenia czy warunków jazdy. Pracą sprężarki steruje moduł zawieszenia (ECU) wykorzystujący sygnały z czujników wysokości, które są również dostępne w ofercie HELLA. Zintegrowany osuszacz usuwa wilgoć z powietrza, a zaawansowane zabezpieczenia chronią układ przed przegrzaniem i nadmiernym ciśnieniem. Uszkodzona sprężarka zawieszenia pneumatycznego bardzo często praktycznie uniemożliwia dalszą jazdę. Jej wymiana pozwala: • przywrócić prawidłową wysokość pojazdu i funkcję poziomowania, • znacząco poprawić komfort oraz stabilność prowadzenia, • zapobiec przeciążeniom i kosztownym uszkodzeniom innych elementów zawieszenia, • wyeliminować kontrolki ostrzegawcze i błędy systemu, • ograniczyć hałas zużytego kompresora oraz zwiększyć niezawodność i trwałość całego układu, • zapewnić bezpieczeństwo jazdy dzięki utrzymaniu właściwego prześwitu. Nowa linia produktowa HELLA została zaprojektowana z myślą o wymaganiach rynku części zamiennych: • szerokie zastosowanie w popularnych modelach pojazdów klasy premium i SUV, • dynamicznie rozwijana gama – kolejne referencje już w planach, • konkurencyjna cena, przy zachowaniu standardów jakości firmy HELLA. Wprowadzenie sprężarek zawieszenia pneumatycznego do portfolio to kolejny krok HELLA w kierunku kompleksowej oferty z zakresu elektryki, elektroniki i mechatroniki: od czujników, przez elektronikę sterującą, aż po kluczowe komponenty wykonawcze.

PULS BRANŻY 7 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 NOWA GENERACJA OŚWIETLENIA LED: HELLA DynaRay WYZNACZA STANDARDY W SEGMENCIE LIGHTBARÓW Rynek dodatkowego oświetlenia samochodowego nieustannie się rozwija, odpowiadając na rosnące wymagania użytkowników zarówno w ruchu drogowym, jak i w zastosowaniach off-roadowych. Najnowsza seria lightbarów DynaRay od firmy HELLA stanowi odpowiedź na te potrzeby, łącząc nowoczesne wzornictwo, zaawansowaną technologię LED oraz wysoką funkcjonalność w jednym rozwiązaniu. Już na pierwszy rzut oka DynaRay wyróżnia się charakterystycznym designem. Precyzyjnie rozmieszczone moduły LED nie tylko nadają lampom nowoczesny wygląd, ale także tworzą wyraziste akcenty świetlne, które poprawiają widoczność pojazdu. To połączenie estetyki i funkcjonalności sprawia, że lightbary te doskonale sprawdzają się zarówno w samochodach użytkowych, terenowych, jak i specjalistycznych.

PULS BRANŻY 8 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Jednym z kluczowych atutów serii DynaRay jest jej wszechstronność. Lampy oferują funkcję świateł drogowych zgodnych z normą ECE-R149 oraz światła pozycyjne dostępne w kolorze białym (zgodnym z ECE) lub bursztynowym przeznaczonym do zastosowań off-road. Dodatkowo wybrane modele mogą być wyposażone w funkcję świateł ostrzegawczych zgodnych z ECE-R65, co znacząco zwiększa bezpieczeństwo w trudnych warunkach pracy, np. w pojazdach serwisowych czy ratowniczych. Producent zadbał także o efekt wizualny – DynaRay oferuje pulsujące światło powitalne i pożegnalne, które aktywuje się przy uruchamianiu i wyłączaniu pojazdu. To detal, który podkreśla nowoczesny charakter produktu i wpisuje się w aktualne trendy motoryzacyjne. Pod względem technicznym lightbary HELLA stoją na bardzo wysokim poziomie. Obudowa wykonana z anodowanego aluminium zapewnia odporność na korozję oraz trudne warunki atmosferyczne, a wysoki stopień ochrony IP67 i IP69K gwarantuje pełną szczelność nawet przy intensywnym użytkowaniu. Opcjonalna funkcja podgrzewanej soczewki dodatkowo zwiększa niezawodność w niskich temperaturach, zapobiegając osadzaniu się śniegu i lodu. Seria DynaRay dostępna jest w dwóch wariantach konstrukcyjnych: Slim oraz Double Row. Wersje Slim charakteryzują się smukłą budową i kompaktowymi wymiarami, co ułatwia montaż w ograniczonej przestrzeni. Z kolei wariant Double Row, dzięki podwójnemu rzędowi diod LED, oferuje jeszcze

PULS BRANŻY 9 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 lepszą dystrybucję światła oraz wyższą wydajność świetlną, co sprawia, że idealnie sprawdza się w najbardziej wymagających zastosowaniach terenowych. W zależności od modelu, lightbary DynaRay oferują imponujące parametry świetlne – strumień światła w trybie High Boost może sięgać nawet ponad 11 000 lumenów. Warto jednak pamiętać, że tryb ten przeznaczony jest wyłącznie do użytku poza drogami publicznymi. Standardowy tryb ECE zapewnia natomiast zgodność z przepisami i bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Kolejną zaletą jest szeroki zakres napięcia roboczego (10–30 V), co umożliwia zastosowanie zarówno w instalacjach 12 V, jak i 24 V. Dzięki temu DynaRay znajduje zastosowanie nie tylko w samochodach osobowych, ale również w pojazdach ciężarowych, maszynach rolniczych i budowlanych. Podsumowując, seria HELLA DynaRay to nowoczesne rozwiązanie oświetleniowe, które łączy wysoką wydajność, trwałość oraz atrakcyjny design. Dzięki szerokiej gamie modeli i funkcji, lightbary te mogą być dostosowane do różnych zastosowań – od codziennej jazdy po ekstremalne warunki terenowe. To propozycja dla użytkowników, którzy oczekują nie tylko niezawodności, ale również nowoczesnego stylu i zaawansowanej technologii.

PULS BRANŻY 10 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 CZY RYNEK SAMOCHODÓW ELEKTRYCZNYCH PRZETRWA? ANALITYCY CAPGEMINI WSKAZUJĄ, ŻE WSZYSTKO ZALEŻY OD INTELIGENTNEGO ZARZĄDZANIA AKUMULATORAMI (BMS). Popularność pojazdów elektrycznych rośnie, ale nie tak szybko, jak przewidywały prognozy branżowe. Główny hamulec popytu to sam akumulator, a konkretnie obawy klientów o jego żywotność, koszty produkcji oraz czas i wygodę ładowania. Komponent, który stanowi nawet połowę kosztów pojazdu, musi być maksymalnie wydajny, aby producenci OEM utrzymali rentowność na konkurencyjnym rynku. Ponadto zaostrzają się globalne przepisy dotyczące trwałości, identyfikowalności i zrównoważonego rozwoju – już w 2027 roku UE ma wprowadzić obowiązkowy cyfrowy paszport akumulatora, co zapewni pełną jawność danych akumulatora. Według ekspertów, jedynym sposobem na sprostanie temu wyzwaniu jest wdrożenie nowoczesnych, opartych na sztucznej inteligencji systemów zarządzania akumulatorami (BMS), które stają się nowym motorem napędowym innowacji w branży.

PULS BRANŻY 11 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Producenci prześcigają się we wprowadzaniu na rynek akumulatorów o coraz większej pojemności oraz wydłużonym okresie gwarancji. Rozwijany jest również sam proces ładowania, który doczekał się takich innowacji jak bezprzewodowe stacje ładowania i wymiany baterii. Jednak szybkie ładowanie wciąż pozostaje świętym Graalem branży automotive. Nowsze generacje modeli oraz rozwój mniejszych pojazdów miejskich częściowo rozwiązują kwestię przystępności cenowej. Na przykład nowi gracze na rynku, tacy jak BYD, oferują niedrogie modele, które powoli wchodzą na rynek europejski. Niższe koszty początkowe łagodzą również obawy dotyczące wartości odsprzedaży. Na dłuższą metę takie podejście nie rozwiąże problemów związanych z kosztami akumulatorów, ładowaniem ani ich żywotnością. Dlatego rozwijane są systemy zarządzania akumulatorami (BMS) nowej generacji, które dają producentom OEM szansę na odzyskanie przewagi konkurencyjnej oraz poprawę wydajności, bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju. Eksperci z Capgemini wskazują, że w tym kontekście, System Zarządzania Baterią (BMS) wychodzi na pozycję lidera innowacyjności w sektorze automotive. Okazuje się, że wdrażanie nowoczesnych systemów BMS, połączonych z chmurą i wspieranych przez AI, może przynosić szereg korzyści – od lepszej wydajności baterii po większą zgodność regulacyjną i lepszą kontrolę kosztów po stronie producentów OEM. Rządy na całym świecie domagają się bardziej ekologicznych, bezpieczniejszych i identyfikowalnych baterii. UE, USA, Indie i Chiny zbliżają się do ram prawnych, które wymagają dowodu wydajności, przejrzystości cyklu życia igospodarki o obiegu zamkniętym. Normy bezpieczeństwa wymagają diagnostyki w czasie rzeczywistym, testów niekontrolowanego wzrostu temperatury oraz projektowania uwzględniającego cyberbezpieczeństwo. Upodstaw tych wymagań leży system BMS, w którym monitorowanie sta-

PULS BRANŻY 12 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 nu baterii, redundancja czujników ibezpieczne aktualizacje OTA przestają być opcjonalne, a stają się niezbędne. – Wraz ze wzrostem jakości i precyzji danych dotyczących akumulatorów rośnie również ich znaczenie oraz rola, jaką odgrywają one w budowaniu zaufania, zapewnianiu wydajności i kształtowaniu przyszłości mobilności. Skoro nawet połowa wartości pojazdu elektrycznego wynika z wartości jego akumulatora, generowane przez niego dane są zbyt ważne, by je ignorować. Dzięki szerokiej gamie czujników system zarządzania akumulatorem zapewni dogłębny wgląd w stan akumulatora, wzorce użytkowania, a nawet historię eksploatacji pojazdu. Wprowadzenie cyfrowego paszportu akumulatora (DBP) zapewnia tym danym wsparcie prawne i regulacyjne, zwiększając przejrzystość i wiarygodność danych o akumulatorze, które mogą posłużyć wielu interesariuszom – wskazuje Krzysztof Janusz, Head of Market Unit Automotive w Capgemini Polska. W miarę jak akumulatory stają się coraz bardziej zaawansowane, zbierają więcej danych i są połączone z siecią, cyberbezpieczeństwo nie jest już tylko opcją. To zadanie o kluczowym znaczeniu. Naruszenie bezpieczeństwa systemu zarządzania akumulatorami, może skutkować problemami operacyjnymi oraz być ryzykiem dla danych. Wraz z rozwojem zdalnego monitorowania systemy BMS stały się głównym celem cyberataków. To najlepiej pokazuje, jak ważnym komponentem współczesnego samochodu jest bateria. Z jednej strony producenci muszą nadążać za wysokim tempem innowacji, jednocześnie radząc sobie zrzeczywistym zużyciem akumulatorów bez uszczerbku dla wydajności i bezpieczeństwa, co wymaga ciągłego dostosowywania zarówno asortymentu produktów, jak i systemów produkcyjnych. Z drugiej strony ten „wyścig zbrojeń” i nowoczesna architektura BMS otwiera przed rynkiem elektromobilności drzwi do zupełnie nowych modeli biznesowych, takich jak „akumulator jako usługa” (Battery-as-a-Service) oraz konserwacja predykcyjna. Producenci OEM z branży motoryzacyjnej i przemysłowej mogą rozważyć inwestycję w oparte na danych, definiowane programowo platformy BMS. Rozwiązania te są modułowe, bezpieczne i skalowalne, co pozwala utrzymać konkurencyjność przez cały cykl życia akumulatora. – Producent OEM lub producent pojazdów diagnozuje awarie, egzekwuje gwarancje oraz ulepsza konstrukcję i jakość. Umożliwia stosowanie modeli biznesowych opartych na odkupie akumulatorów. Pośrednicy, serwisy naprawcze, leasingodawcy, firmy zajmujące się recyklingiem i rzeczoznawcy opierają się na danych celem oceny stanu, wartości i potencjału ponownego wykorzystania akumulatora, często korzystając z rozwiązań opartych na chmurze. To bardzo perspektywiczny i szybko rozwijający się podsektor branży automotive – dodaje Krzysztof Janusz.

PULS BRANŻY 13 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Rodzą się zatem następujące pytania: • W jaki sposób producenci OEM i integratorzy akumulatorów, którzy nie produkują ogniw akumulatorowych, mogą uzyskać przewagę porównywalną z graczami w pełni zintegrowanymi? • W jaki sposób mogą oni przenieść tworzenie wartości z akumulatora jako obiektu statycznego na użytkowanie sprzętu? • Jak mogą oni uzyskać dostęp do danych, informacji o wydajności i cyklu życia akumulatora? Odpowiedzi leżą w ponownym przemyśleniu akumulatora nie tylko jako komponentu, ale jako usługi, źródła danych i strategicznego zasobu. Rozwiązanie jest jasne: system zarządzania akumulatorem musi ewoluować. Musi stać się inteligentniejszy, bardziej elastyczny i zintegrowany, aby sprostać zarówno szybko pojawiającym się innowacjom, jak i niezawodności w długim terminie. Fot. Rzeczpospolita

PULS BRANŻY 14 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 GOODYEAR Z TYTUŁEM NAJLEPSZEGO PRODUCENTA OPON LETNICH ROKU 2026 OD AUTO BILD Goodyear został uznany przez Auto Bild, jeden z wiodących magazynów motoryzacyjnych w Europie, za Najlepszego Producenta Opon Letnich 2026. Wyróżnienie przyznano na podstawie bardzo dobrych wyników, jakie opony Goodyear osiągnęły w tegorocznych testach przeprowadzonych przez ekspertów magazynu. To już czwarty raz w ciągu ostatnich pięciu lat, gdy Goodyear zdobywa ten tytuł, potwierdzając swoją silną pozycję w niezależnych testach opon. Producent otrzymał również specjalne wyróżnienie magazynu Auto Bild, oparte na łącznych wynikach testów opon letnich przeprowadzonych przez Auto Bild w latach 2022, 2023 i 2025. Goodyear zapewnił sobie ex aequo pozycję lidera w zestawieniu z kilkoma konkurentami z branży. Redaktorzy Auto Bild pochwalili oponę Eagle F1 Asymmetric 6, przyznając jej dwukrotnie ocenę „Wzorową”, nadając jej tytuł Eco Champion oraz ogłaszając ją Green Tire of the Year – wyróżnienia te podkreślają dobrze wyważone osiągi, wydajność i zrównoważony charakter opony. – Ponowne wyróżnienie przez magazyn Auto Bild tytułem Najlepszego Producenta Opon Letnich Roku to wyraźne potwierdzenie wysokiej jakości, jaką konsekwentnie zapewniamy w całym naszym portfolio. Zdobycie tej nagrody cztery razy w ciągu ostatnich pięciu lat świadczy o sile naszej oferty produktowej oraz zaangażowaniu w innowacje, dzięki którym nasze opony odpowiadają na zmieniające się potrzeby kierowców – powiedział Jan-Piet van Kesteren, dyrek-

PULS BRANŻY 15 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 tor zarządzający i szef ds. sprzedaży opon osobowych w Goodyear w regionie EMEA. – W Goodyearze konsekwentnie dążymy do osiągnięcia pozycji nr 1 w branży opon i usług, a takie wyróżnienia potwierdzają, że skutecznie realizujemy ten cel. Nadal koncentrujemy się na opracowywaniu produktów łączących osiągi, bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój, dostarczając wartość naszym klientom i partnerom – dodaje. Oprócz tego prestiżowego wyróżnienia, oferta opon letnich Goodyeara uzyskała doskonałe wyniki w sezonie testów letnich 2026 r., zdobywając wiele miejsc na podium oraz najwyższe oceny w kluczowych kryteriach dotyczących osiągów i zrównoważonego rozwoju. Do najważniejszych osiągnięć należy pierwsze miejsce w teście opon letnich przeprowadzonym przez fiński magazyn Mootori, a także miejsca na podium przyznane przez Auto Zeitung, ADAC i Sport Auto. Od kluczowych dla bezpieczeństwa osiągów hamowania po opory toczenia zorientowany na wydajność – opony Goodyear nadal wyznaczają standardy w niezależnych ocenach w całej Europie.

PULS BRANŻY 16 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 JUŻ JEDNA TRZECIA OGŁOSZEŃ NOWYCH SAMOCHODÓW NA OTOMOTO TO ELEKTRYKI I HYBRYDY Polski rynek motoryzacyjny przechodzi fundamentalną transformację struktury napędów. Jak wynika z najnowszego raportu OTOMOTO Insights za kwiecień 2026, ekosystem elektromobilności zdominował już ponad 1/3 ogłoszeń nowych pojazdów, skutecznie wypierając tradycyjne jednostki benzynowe. Mimo chłodniejszych nastrojów konsumenckich, podaż aut zelektryfikowanych (BEV i hybrydy) konsekwentnie rośnie, notując łączny udział na poziomie 37,2 proc., podczas gdy oferta aut spalinowych skurczyła się w ciągu roku o blisko 6 punktów procentowych. DANE Z RAPORTU OTOMOTO INSIGHTS ZA KWIECIEŃ 2026

PULS BRANŻY 17 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Finansowa poduszka napędza zakupy Choć nastroje społeczne uległy schłodzeniu, determinacja zakupowa Polaków rośnie. Według danych GUS, już ponad 9 proc. badanych deklaruje zakup auta w ciągu najbliższego roku. Stabilność popytu w obliczu rosnących cen benzyny wynika z rekordowych zasobów finansowych: depozyty gospodarstw domowych wzrosły o blisko 10 proc. r/r, osiągając poziom 1,48 bln zł. Ta finansowa poduszka pozwala konsumentom na realizację planów zakupowych mimo wyższych kosztów eksploatacji i niepewności geopolitycznej. Błyskawiczna rotacja na rynku wtórnym Kwiecień przyniósł stabilizację cen na rynku wtórnym, co potwierdza ogólnopolska mediana, która ukształtowała się na poziomie 44 800 zł. Wyjątkowo dynamicznie zachowuje się segment aut budżetowych (do 20 tys. zł), którego udział w rynku wzrósł do 20,5 proc. Skraca się również czas sprzedaży – oferty od osób prywatnych znikają z platformy średnio po 41 dniach. W strukturze paliwowej widać dalszy odwrót od diesla, którego udział spadł do 39,6 proc. na rzecz coraz popularniejszych hybryd. Umocnienie podaży w segmencie nowych aut Segment samochodów nowych przyniósł w kwietniu spodziewaną stabilizację, notując 51 046 rejestracji, co przekłada się na imponujący wynik o 10,2 proc. wyższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Kluczowe informacje: • Dodatnia dynamika w skali roku: w kwietniu zarejestrowano łącznie 367 958 pojazdów, co oznacza niewielką korektę względem poprzedniego miesiąca (-4,8 proc. m/m), ale jednocześnie wzrost w skali roku (+1,5 proc. r/r). • Stabilny kwiecień w salonach: rejestracje nowych aut osobowych osiągnęły poziom 51 046 sztuk, co oznacza wzrost o 10,2 proc. r/r. • Ekspansja elektromobilności: hybrydy i auta elektryczne (BEV) stanowią już łącznie ponad 37 proc. wszystkich ogłoszeń nowych pojazdów na platformie, konsekwentnie wypierając tradycyjne jednostki benzynowe, których udział w podaży spadł o 5,8 p.p. r/r. • Potężna podaż jednośladów: liczba aktywnych ofert motocykli osiągnęła szczytowy poziom 31 407 ogłoszeń (+13 proc. r/r). • Błyskawiczna rotacja: średni czas życia ogłoszenia na rynku wtórnym dla użytkowników indywidualnych spadł do rekordowych 41 dni.

PULS BRANŻY 18 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Mimo naturalnego schłodzenia dynamiki po rekordowym marcu, kondycja tego sektora pozostaje bardzo silna, a wynik narastający od początku roku wypracował już 7,6-procentową przewagę nad rokiem 2025. Tak dobre rezultaty idą w parze z wyraźnym umocnieniem podaży – liczba aktywnych ogłoszeń na platformie wzrosła o 5,7 proc. m/m (do poziomu 24 466 ofert), zapewniając kupującym szeroki wybór. Z danych OTOMOTO wynika, że rynek przechodzi obecnie fundamentalną transformację napędową: nowe hybrydy oraz auta elektryczne (BEV) stanowią już łącznie ponad 37 proc. wszystkich ogłoszeń, konsekwentnie wypierając tradycyjne jednostki benzynowe, których udział w podaży spadł w skali roku o znaczące 5,8 p.p. Zmiana ta jest najsilniej widoczna w dominującym segmencie cenowym 100–150 tys. zł (30,7 proc. udziału w rynku), gdzie klienci coraz częściej rezygnują z klasycznych rozwiązań na rzecz efektywnej kosztowo elektromobilności. – Polski rynek motoryzacyjny przechodzi przez najintensywniejszy w historii proces elektryfikacji podaży. Na OTOMOTO liczba ogłoszeń nowych aut elektrycznych wzrosła o imponujące 40 proc. rok do roku, a ich udział w ofercie, wspólnie z hybrydami, przekroczył już 37 proc. Polacy aktywnie filtrują rynek i szukają technologii obniżających bieżące koszty eksploatacji. Elektromobilność to dziś przemyślana decyzja ekonomiczna, oparta na twardych danych o przewidywalności kosztów i komforcie użytkowania – podkreśla Agnieszka Czajka, Vice President Motors Professionals Europe w OLX Group/OTOMOTO.

PULS BRANŻY 19 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Motocykle: szczyt sezonu i zmiana priorytetów Po rekordowym marcu, mamy kolejny szczyt na rynku jednośladów. W kwietniu na platformie zanotowano ponad 31 tysięcy aktywnych ogłoszeń z tego sektora. Co ciekawe, mimo ogromnego zainteresowania (wskaźnik realnych kupujących na poziomie 204), klienci zaczęli szukać oszczędności. Największy wzrost zainteresowania (o 2,5 p.p. r/r) odnotował segment motocykli w cenie 10-20 tys. zł, podczas gdy segment najdroższych maszyn (powyżej 50 tys. zł) wyraźnie się skurczył. Profesjonalizacja i filtracja Dane OTOMOTO potwierdzają, że proces wyboru pojazdu stał się jeszcze bardziej pragmatyczny i analityczny. Użytkownicy, w większości korzystający z urządzeń mobilnych (74 proc.), rezygnują z ogólnego przeglądania ofert na rzecz precyzyjnego filtrowania parametrów technicznych. Pozwala to na szybsze podejmowanie decyzji, co widać w statystykach powrotów na platformę, które są o 16 p.p. wyższe niż przed rokiem. Pełny raport OTOMOTO Insights dostępny jest na stronie: otomotoinsights.pl.

PULS BRANŻY 20 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 CHIŃSKIE MARKI ROSNĄ W SIŁĘ. PRAWDA O SERWISIE, CZĘŚCIACH I KOSZTACH Jeszcze niedawno były motoryzacyjną egzotyką, dziś coraz śmielej wjeżdżają na polskie drogi. Chińskie auta kuszą bogatym wyposażeniem, mocnymi silnikami i ceną niższą nawet o kilkadziesiąt tysięcy złotych. Pytanie brzmi, czy ta atrakcyjna oferta obroni się również w codziennym użytkowaniu? Najwięcej wątpliwości dotyczy trwałości i niezawodności chińskich samochodów. Warto być w tej kwestii bardzo ostrożnym, bo doniesienia medialne czy historie pojawiające się w grupach internetowych często zawierają wiele niedopowiedzeń. Za to łatwo przebijają się do opinii publicznej ze względu na ogromne zainteresowanie. Głośne incydenty, a realna ocena jakości Temat chińskich aut od dłuższego czasu budzi duże emocje, więc za każdym razem, kiedy pojawia się coś negatywnego, jest to eksponowane. Choćby głośny test z urwaną kierownicą Omody, który mocno przebił się do opinii publicznej, choć nie przesądza o całościowej ocenie aut zza Wielkiego Muru. Na obecnym etapie trudno mówić o sygnałach wskazujących na ponadprzeciętną awaryjność chińskich aut, np. problemach z silnikami. Auta są młode, objęte długą gwarancją i choć pojawiają się pewne powtarzające się usterki, są one rozwiązywane na bieżąco. Części są, ale nie zawsze od ręki Najwięcej obaw budzi zwykle dostępność części. Trzeba wyraźnie rozdzielić marki raczkujące, które pojawiły się niedawno i rzadko widujemy je na ulicach, oraz te, które zdobyły już uznanie klientów. Do tej grupy można zaliczyć m.in. MG, Omodę, Jaecoo, BYD, BAIC oraz Chery.

PULS BRANŻY 21 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Części do najpopularniejszych chińskich modeli są na rynku – nie zawsze od ręki, ale możliwe do sprowadzenia. Trzeba jednak liczyć się z tym, że na niektóre zamówienia czeka się raczej tygodniami niż dniami. – Rynek ostatnio się zmienił i klienci popularnych marek również potrafią czekać tygodniami na oryginalne części. Dlatego obawy dotyczące dostępności akurat części do chińskich aut często są większe niż wynika to z realiów rynku – zauważa Adam Lehnort, ekspert należącej do firmy Moto-Profil sieci ProfiAuto. Dodatkowo warto podkreślić, że chińskie auta są stosunkowo proste technicznie, przynajmniej w wersjach spalinowych, a podzespoły pochodzą od znanych dostawców. Zazwyczaj do jednego modelu oferowany jest jeden silnik, często stosowany również w innych modelach. Jeśli pojawia się inna wersja napędowa, to najczęściej hybrydowa lub elektryczna, a hybryda zazwyczaj jest oparta na tej samej jednostce spalinowej. Podobny schemat coraz częściej stosują także marki europejskie. Czy chińskie auto da się serwisować poza ASO? Z punktu widzenia eksploatacji zaletą chińskich samochodów jest niewielka liczba wersji, więc auta nie różnią się istotnie między sobą. Nie ma np. kilku różnych stylizacji jednego modelu z innymi zderzakami. Podobnie jest z wyposażeniem. W markach europejskich spotkamy wiele wersji reflektorów, natomiast Chińczycy rzadko stosują np. drogie reflektory matrycowe. Nie ma też wielu wariantów zawieszenia (np. sportowego lub adaptacyjnego) czy napędu, co upraszcza dostępność części.

PULS BRANŻY 22 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 W jednym aspekcie chińskie marki wciąż pozostają w tyle – dostępności zamienników. Tańsze części nie są jeszcze oferowane w takiej skali jak do marek obecnych na rynku od lat, ponieważ producenci dopiero badają popyt. Dodatkowo te młode samochody objęte są długimi gwarancjami, więc większość trafia do autoryzowanych serwisów. Jednak sytuacja stopniowo się poprawia. – W katalogach pojawia się coraz więcej zamienników do MG, Omody, Jaecoo, BYD czy BAIC. Nie ma jeszcze wszystkiego, ale niektóre podstawowe elementy eksploatacyjne są już dostępne. Analizując asortyment magazynowy, widać, że podstawowy przegląd okresowy popularnego chińskiego auta można dziś bez problemu wykonać „na własną rękę” w serwisie niezależnym. Dostępne są filtry, klocki i tarcze hamulcowe oraz elementy układu zawieszenia – wylicza Adam Lehnort. Warto też pamiętać, że do nowych modeli – nawet marek europejskich – zamienniki również pojawiają się z opóźnieniem. To kwestia stażu rynkowego modelu, a nie kraju pochodzenia. – Gdy ktoś twierdzi, że do chińskich aut nie ma zamienników, warto dodać: podobnie jak do wielu nowych modeli innych marek. To z reguły kwestia stażu rynkowego danego modelu, a nie pochodzenia marki – zauważa ekspert. Mocne i słabe strony samochodów z Państwa Środka Chińskie marki są już bardzo liczną grupą na rynku, dlatego wrzucanie ich do jednego worka bywa krzywdzące. Są lepsze i gorsze – jak było od lat również w motoryzacji europejskiej. Wspólne cechy to jednak ograniczona oferta wersji, bogate wyposażenie standardowe oraz w miarę podobne jednostki napędowe – najczęściej czterocylindrowe benzynowe silniki 1.5 i 1.6 turbo z automatyczną skrzynią biegów. Napęd na cztery koła pojawia się rzadko, a diesle praktycznie tylko w pojazdach użytkowych. Producenci z Chin zwykle pomijają też miękkie hybrydy. W kwestii wyposażenia warto zachować zdrowy rozsądek. Z jednej strony mamy wiele głośników systemu audio, z drugiej – jakość brzmienia czy nawet sama głośność nie zawsze spełnia oczekiwania. Fotele często są regulowane elektrycznie, ale zakres regulacji bywa ograniczony. Brakuje np. regulacji długości czy pochylenia siedziska. Wnętrza mogą imponować stylistyką i ekranami, jednak ergonomia nie zawsze będzie idealna, zwłaszcza dla wyższych kierowców. Układ jezdny także pozostawia sporo do życzenia. Co prawda zawieszenie jest komfortowe, miękkie i dobrze tłumi nierówności, ale w ekstremalnych sytuacjach bywa nieprzewidywalne. Auta europejskie prowadzi się precyzyjniej i dają większe poczucie pewności przy wyższych prędkościach. Oceniając zakup na chłodno, może się okazać, że nieco droższe auto marki europejskiej czy japońskiej będzie lepszym wyborem. Zwłaszcza gdy porównamy nie tylko pierwsze wrażenie, ale też komfort jazdy, prowadzenie i

PULS BRANŻY 23 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026

PULS BRANŻY 24 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 koszty użytkowania w dłuższej perspektywie. - Zakup droższego auta europejskiego, koreańskiego czy japońskiego może się zwrócić po kilku latach. Chińskie samochody często spalają więcej paliwa, a ich wartość rezydualna wciąż jest dużą niewiadomą. Różnica 30-40 tys. zł w zakupie może się zwrócić przy odsprzedaży – podkreśla Adam Lehnort. LPG w chińskich modelach Jednym ze sposobów na ograniczenie kosztów paliwa są oferowane instalacje LPG. Nie są to jednak rozwiązania fabryczne, a dokładane przez importerów, często do silników z bezpośrednim wtryskiem. Korzyści są mniejsze niż w starszych konstrukcjach, a jakość działania bywa różna. – Klienci często mylą fabryczną instalację LPG z instalacją montowaną przez importera. W obu przypadkach samochód kupowany jest w salonie jako nowy i zasilany autogazem, dlatego łatwo o pomyłkę. Różnica jest jednak bardzo istotna. W wersji fabrycznej producent już na etapie projektowania i produkcji przystosowuje silnik do pracy na LPG. W przypadku chińskich jednostek napędowych sytuacja wygląda inaczej. Silniki nie są projektowane z myślą o zasilaniu gazem, a instalacje LPG nie są opracowywane pod konkretny silnik. Montaż przeprowadzany jest przez importera. W efekcie pojawiają się sygnały od klientów o problemach z eksploatacją takich pojazdów – zauważa ekspert. Chińskie samochody nie są dziś już tylko ciekawostką, ale pełnoprawną alternatywą dla wielu znanych marek. Kuszą wyposażeniem i ceną, ale przed zakupem warto chłodno ocenić również spalanie, dostępność części, sposób serwisowania i przewidywaną wartość auta po kilku latach.

PULS BRANŻY 25 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026

PULS BRANŻY 26 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 LICZNIK ELEKTROMOBILNOŚCI: RYNEK NA PLUSIE MIMO BRAKU DOPŁAT DO OSOBOWYCH BEV Według danych z końca kwietnia 2026 r. w Polsce było zarejestrowane łącznie 147 596 osobowych i użytkowych samochodów całkowicie elektrycznych (BEV). Przez pierwsze cztery miesiące b.r. ich liczba zwiększyła się o 15 386 szt., czyli o 46% więcej niż w analogicznym okresie 2025 r. – wynika z Licznika Elektromobilności, uruchomionego przez PZPM i PSNM.

PULS BRANŻY 27 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026

PULS BRANŻY 28 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Pod koniec kwietnia 2026 r. po polskich drogach jeździły 273 122 samochody osobowe z napędem elektrycznym. Flota w pełni elektrycznych, osobowych aut (BEV, ang. battery electric vehicles) liczyła 135 413 szt., a park hybryd typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 137 709 szt. Liczba samochodów dostawczych i ciężarowych z napędem elektrycznym wynosiła 13 044 szt. Stale rośnie flota elektrycznych motorowerów i motocykli, która na koniec kwietnia b.r. składała się z 29 611 szt., jak również liczba osobowych i dostawczych aut hybrydowych, która powiększyła się do 1 390 772 szt. Pod koniec ubiegłego miesiąca park autobusów zeroemisyjnych w Polsce wzrósł do 2 225 szt. (z czego pojazdy całkowicie elektryczne stanowiły 2 061 szt., zaś wodorowe 164 szt.). Równolegle do floty pojazdów z napędem elektrycznym rozwija się infrastruktura ładowania. Pod koniec kwietnia 2026 r. w Polsce funkcjonowało 12 779 ogólnodostępnych punktów ładowania pojazdów elektrycznych. 48% z nich (6 183 szt.) stanowiły szybkie punkty ładowania prądem stałym (DC), a 52% – wolne punkty prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. W przypadku 21% punktów DC możliwe jest również alternatywne skorzystanie z ładowania AC. – Kwiecień to kolejny już miesiąc z rzędu, w którym odnotowaliśmy lepszy wynik rejestracji osobowych BEV niż w roku ubiegłym. Pomimo wyczerpania budżetu programu „NaszEauto” na polskim rynku nadal dostępnych jest wiele atrakcyjnych ofert na „elektryki”. Średnie ceny szczególnie popularnych w Polsce elektrycznych SUVów segmentu C oraz D są o kilkanaście tys. niższe w porównaniu do 2025 r. Szykuje się nam również abso-

PULS BRANŻY 29 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 lutnie rekordowy rok pod względem rozwoju zeroemisyjnego transportu publicznego. Od stycznia do kwietnia na drogi wyjechało ponad 330 autobusów bateryjnych – prawie tyle samo co w całym roku 2025 i o niemal 2/3 więcej niż w całym roku 2024. To m.in. konsekwencja kontynuacji dostaw pojazdów objętych dofinansowaniem z programu „Zielony Transport Publiczny” – mówi Jan Wiśniewski, Dyrektor Centrum Badań i Analiz PSNM. – Analizując wyniki kwietnia b.r. możemy stwierdzić, że poziom rejestracji samochodów bateryjnych wrócił do poziomu sprzed wprowadzenia programu NaszEauto. Producenci pojazdów - aby spełnić ambitne cele klimatyczne - robią wszystko, aby zaoferować klientom szeroką gamę samochodów bateryjnych i hybryd plug-in w bardzo atrakcyjnych cenach. Widać to szczególnie w przypadku hybryd plug-in, które nie są objęte żadnym programem dofinansowania, a których ilość w parku pojazdów jest praktycznie taka sama jak samochodów elektrycznych. Warto podkreślić, że konsekwentnie rośnie liczba publicznych punktów ładowania samochodów elektrycznych, a prawie połowa z nich to punkty szybkiego ładowania prądem stałym – mówi Jakub Faryś, Prezes PZPM. O PZPM Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) jest największą polską organizacją pracodawców branży motoryzacyjnej, zrzeszającą obecnie 50 firm: producentów i przedstawicieli producentów pojazdów samochodowych, motocykli, skuterów oraz producentów nadwozi w Polsce. Jest członkiem Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA, Stowarzyszenia Europejskich Producentów Motocykli ACEM oraz Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Nadwozi, Przyczep i Naczep - CLCCR. Reprezentuje interesy firm członkowskich w kontaktach z organami administracji w Polsce i Europie, mediami, związkami zawodowymi, innymi organizacjami branżowymi oraz całym społeczeństwem. O PSNM Polskie Stowarzyszenie Nowej Mobilności (PSNM) to największa w Polsce organizacja branżowa, zajmującą się kreowaniem rynku elektromobilności i paliw alternatywnych. Organizacja zrzesza ponad 270 przedsiębiorstw z całego łańcucha wartości w elektromobilności: producentów pojazdów i infrastruktury, operatorów usług ładowania, koncerny paliwowe i energetyczne, instytucje finansowe, firmy transportowe, dostawców nowoczesnych technologii oraz pozostałe podmioty i instytucje aktywne w obszarze zrównoważonego transportu. PSNM jest częścią E-Mobility Europe, największej organizacji zajmującej się rozwojem rynku elektromobilności w Europie.

PULS BRANŻY 30 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 BODY AND PAINT CENTER SZCZECIN GRUPY CICHY-ZASADA – NAJNOWOCZEŚNIEJSZE CENTRUM NAPRAW POWYPADKOWYCH JUŻ OTWARTE! Największy dealer w Polsce, Grupa Cichy-Zasada z dumą informuje o uruchomieniu w maju 2026 roku nowego serwisu blacharsko-lakierniczego na motoryzacyjnej mapie Polski, jakim jest Body and Paint Center Grupy Cichy-Zasada przy ul. Wiosennej 99 w Szczecinie. To najnowocześniejszy obiekt o powierzchni użytkowej 4759 m², zatrudniający blisko 70 wysoko wykwali kowanych specjalistów – blacharzy, lakierników, diagnostów i mechaników z wieloletnim doświadczeniem. Inwestycja ta podnosi standardy napraw powypadkowych nie tylko w regionie Pomorza Zachodniego, ale i w skali całego kraju, odpowiadając na wyzwania rosnącej liczby pojazdów na Polskich drogach i coraz wyższe oczekiwania klientów co do jakości i tempa serwisu. Wyjątkowa infrastruktura i przepustowość Obiekt wyróżnia się wyjątkową przepustowością – jest w stanie obsłużyć ponad 600 samochodów miesięcznie dzięki rozbudowanej infrastrukturze: 12 stanowiskom blacharskim, 15 lakierniczym, 2 diagnostycznym, 2 do kontroli jakości oraz 3 myjniom (2 ręcznym i 1 automatycznej bezszczotkowej). Warsztat zaprojektowano z myślą o maksymalnej efektywności, z poten-

PULS BRANŻY 31 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 cjałem generowania około 100 tysięcy roboczogodzin rocznie. Wychodząc naprzeciw rosnącemu zainteresowaniu elektromobilnością, obiekt jest w pełni przygotowany do serwisu pojazdów elektrycznych i hybrydowych. To idealne rozwiązanie dla rosnącego rynku pojazdów BEV i PHEV, które wymagają najwyższej precyzji, bezpieczeństwa oraz specjalistycznego zaplecza technicznego. Ponadto w obiekcie znajduje się przestronny, nowoczesny magazyn opon, który stanowi kluczowe zaplecze logistyczne dla szczecińskich salonów Grupy Cichy-Zasada. Obiekt został zaprojektowany z myślą o przechowywaniu aż 4 tysięcy sztuk ogumienia. Dzięki zaawansowanemu planowaniu przestrzeni oraz restrykcyjnemu zachowaniu optymalnych warunków każda opona zachowuje swoje pełne właściwości techniczne, gwarantując najwyższe bezpieczeństwo klientom grupy. Wnętrze Body & Paint Center Szczecin

PULS BRANŻY 32 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 Innowacyjne technologie na światowym poziomie Kluczowe technologie czynią Body and Paint Center Szczecin liderem na rynku: • Nowoczesny skaner nadwozia i system pomiaru geometrii Hunter dla precyzyjnych napraw, minimalizujący błędy i skracający czas pracy. • Strefa multimateriałowa do obsługi najnowszych konstrukcji samochodowych, w tym kompozytów węglowych, aluminium i tworzyw wysokowytrzymałych. • Automatyczny mieszalnik lakierów z spektrofotometrem, eliminujący błędy w doborze kolorów i gwarantujący idealne dopasowanie. • Wykorzystanie produktów lakierniczych Akzo Nobel oraz materiałów okołolakierniczych renomowanych firm 3M i Mirka, znanych z trwałości i ekologiczności. Strefa napraw karoserii multimaterialowych Autoryzacja marek i wygoda dla klientów Body and Paint Center Szczecin posiada autoryzacje wszystkich marek Grupy Volkswagen (Volkswagen Samochody Osobowe, Volkswagen Samochody Dostawcze, Skoda, Seat, Cupra, Audi a także Porsche). Naprawy realizowane są wyłącznie z wykorzystaniem oryginalnych części zamiennych, co gwarantuje trwałość, zgodność z gwarancją producenta i zachowanie war-

PULS BRANŻY 33 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 tości pojazdu. Klienci Body and Paint Center Szczecin otrzymują do swojej dyspozycji szeroką gamę samochodów zastępczych dostępnych od ręki, minimalizując tym samym niedogodności związane z brakiem auta. GCZ Assistance – nieocenione wsparcie w razie kolizji GCZ Assistance to autorski program opieki powypadkowej Grupy Cichy-Zasada, stworzony z myślą o zapewnieniu kierowcom kompleksowego wsparcia w sytuacjach awaryjnych i po zdarzeniach drogowych. Program gwarantuje całodobową, profesjonalną obsługę, organizację holowania do serwisu blacharsko-lakierniczego – takiego jak Body and Paint Center Szczecin Grupy Cichy-Zasada – a także zapewnienie pojazdu zastępczego na czas naprawy, co pozwala klientom zachować mobilność. Dzięki przejrzystym zasadom działania oraz ścisłej integracji z serwisami blacharsko-lakierniczymi Grupy Cichy-Zasada, GCZ Assistance stanowi istotny element kompleksowej obsługi posprzedażowej, odpowiadającej na potrzeby kierowców O Grupie Kapitałowej Cichy-Zasada Grupa Kapitałowa Cichy-Zasada to największa polska grupa dealerska, od ponad trzech dekad rozwijająca sieć sprzedaży i serwisu w oparciu o partnerstwo z wiodącymi markami motoryzacyjnymi: Volkswagen, Volkswagen Samochody Dostawcze, Škoda, SEAT, CUPRA, Audi oraz Porsche. Działając w kilkudziesięciu lokalizacjach w całej Polsce, zespół ekspertów, dla których motoryzacja jest pasją, a jakość obsługi klienta – priorytetem, oferuje kompleksową obsługę klientów indywidualnych i flotowych, wyznaczając standardy w zakresie jakości i innowacji. Wybór dealera ma znaczenie. Wybierz Grupę Cichy- Zasada. Otwarcie Body and Paint Center Szczecin Grupy Cichy- Zasada to milowy krok w rozwoju całej Grupy. Dzięki dużej powierzchni, dziesiątkom specjalistów i najnowocześniejszym technologiom, wykorzystywanym w centrum napraw powypadkowych, zapewniamy nie tylko klientom z Pomorza Zachodniego, ale także z pozostałych części naszego kraju serwis na światowym poziomie, z naciskiem na innowacje, szybkość i satysfakcję kierowców. Dostępność ponad stu samochodów zastępczych osobowych i dostawczych (w tym spalinowych i elektrycznych) oraz gotowość do realizacji napraw pojazdów hybrydowych i elektrycznych podkreślają po raz kolejny, że wybór dealera ma znaczenie – także w przypadku usług serwisowych – podkreśla Marek Rybak, Dyrektor Zarządzający Serwisami Blacharsko-Lakierniczymi Grupy Cichy-Zasada w Poznaniu i Szczecinie.

34 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 EURO 7, LOW-SAPS I ODPOWIEDZIALNOŚĆ SERWISU DLACZEGO DOBÓR OLEJU PRZESTAJE BYĆ RUTYNOWĄ CZYNNOŚCIĄ, A STAJE SIĘ ELEMENTEM STRATEGII JAKOŚCI, RENTOWNOŚCI I OGRANICZANIA REKLAMACJI W NOWOCZESNYM WARSZTACIE Norma [Euro 7] nie jest już projektem ani odległą zapowiedzią. Została przyjęta w [rozporządzeniu (UE) 2024/1257](), a pierwsze terminy stosowania nowych wymagań dla nowych typów samochodów osobowych i dostawczych przypadają na 29 listopada 2026 r., natomiast dla wszystkich nowych rejestracji tych kategorii - na 29 listopada 2027 r. [EUR-Lex] i unijne omówienia przepisów podkreślają zarazem, że regulacja obejmuje nie tylko emisje spalin, ale także trwalszą zgodność emisyjną, nowe mechanizmy monitorowania oraz szersze spojrzenie na wpływ pojazdu na środowisko. Dla warsztatu oznacza to jedno: kończy się epoka decyzji opartych na przyzwyczajeniu, a zaczyna czas procedur, dokumentowania i precyzyjnego doboru. WARSZTAT Jeszcze niedawno wielu właścicieli i managerów serwisów traktowało olej silnikowy jak produkt powtarzalny: ważne, żeby był „dobry”, w rozsądnej cenie i dostępny od ręki. Dziś takie podejście staje się ryzykowne. Wraz z zaostrzeniem wymagań emisyjnych, wzrostem znaczenia układów aftertreatment i mnożeniem aprobat OEM, dobór środka smarnego zaczyna wpływać nie tylko na trwałość silnika, ale też na liczbę reklamacji, skuteczność diagnostyki, politykę magazynową oraz wiarygodność warsztatu w oczach klienta.

35 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 To właśnie dlatego temat oleju należy dziś rozpatrywać szerzej niż tylko przez pryzmat smarowania. W nowoczesnym serwisie olej jest elementem całego łańcucha jakości: wpływa na kondycję układu wydechowego, trwałość turbosprężarki, stabilność pracy rozrządu, częstotliwość regeneracji filtra cząstek stałych, a pośrednio również na poziom zaufania klienta i opłacalność zlecenia. Warsztat, który potrafi prawidłowo dobrać produkt, wyjaśnić klientowi jego sens i udokumentować usługę, buduje przewagę. Warsztat, który nadal działa według schematu „lejemy to, co mamy na półce”, coraz częściej będzie płacił za ten skrót reklamacjami, niepotrzebnymi powrotami pojazdów i erozją marży. EURO 7 Z PERSPEKTYWY WARSZTATU: MNIEJ MIEJSCA NA IMPROWIZACJĘ, WIĘCEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PROCES W debacie publicznej [Euro 7]() bywa opisywane głównie jako kolejny etap zaostrzania norm emisji. Z punktu widzenia serwisu to jednak zbyt wąskie ujęcie. Dużo ważniejsze jest to, że producenci pojazdów będą musieli skuteczniej wykazywać trwałość parametrów emisyjnych w dłuższym okresie użytkowania, a to automatycznie zwiększa znaczenie wszystkich decyzji serwisowych, które mają wpływ na kondycję układu napędowego i oczyszczania spalin. [Rozporządzenie (UE) 2024/1257]() rozszerza i porządkuje te wymagania, obejmując m.in. bardziej kompleksowe podejście do emisji, monitorowania i danych środowiskowych pojazdu. WARSZTAT

36 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 W praktyce oznacza to, że serwis coraz rzadziej będzie oceniany wyłącznie przez pryzmat „czy auto wyjechało sprawne”. Równie ważne stanie się to, czy zastosowana procedura ogranicza ryzyko problemów po kilku tysiącach kilometrów. Błędny olej nie zawsze powoduje natychmiastową awarię, ale może przyspieszyć odkładanie osadów, zwiększyć odparowalność, pogorszyć warunki pracy łańcucha rozrządu lub pośrednio przyczynić się do częstszych interwencji związanych z DPF, GPF czy SCR. Dla managera serwisu kluczowe jest więc myślenie procesowe: dobór oleju, filtr, interwał, stan techniczny silnika, styl eksploatacji klienta oraz jakość komunikacji po przyjęciu pojazdu tworzą dziś jeden system zależności. Dodatkowym czynnikiem jest rozwój pokładowego monitorowania emisji i powiązanych wymagań wykonawczych. Unijne akty wykonawcze dotyczące systemów [OBM]() i [OBFCM]() pokazują wyraźnie, że kierunek jest jeden: większa przejrzystość danych, większa wrażliwość pojazdów na odchylenia i mniej przestrzeni na serwisowe uproszczenia. Dla warsztatu niezależnego nie oznacza to konieczności śledzenia każdego przepisu w detalach, ale wymaga zbudowania procedur, które pozwalają wykazać profesjonalny dobór materiałów eksploatacyjnych i poprawność wykonanej obsługi. Właśnie tu dokumentacja serwisowa przestaje być papierologią, a zaczyna pełnić funkcję ochronną i handlową. Czy to oznacza, że każdy samochód przygotowywany „pod Euro 7” automatycznie wymaga nowego typu oleju? Nie. To zbyt duże uproszczenie. Oznacza natomiast, że w młodszych i bardziej wysilonych konstrukcjach jeszcze większego znaczenia nabierają parametry, które do tej pory część rynku traktowała po macoszemu: poziom SAPS, stabilność oksydacyjna, odparowalność, odporność na tworzenie osadów, zachowanie lepkości w czasie eksploatacji oraz ścisła zgodność z homologacją producenta. Innymi słowy: kończy się epoka myślenia kategoriami „olej premium ogólnie”, a zaczyna czas pytania, czy konkretny produkt ma właściwą aprobatę dla konkretnego silnika i konkretnego zastosowania. LOW-SAPS: TECHNOLOGIA, KTÓRA CHRONI UKŁAD WYDECHOWY, ALE NIE ZWALNIA Z MYŚLENIA W branżowym języku pojęcie Low-SAPS stało się niemal synonimem „nowoczesnego oleju”. To prawda tylko częściowo. Oleje nisko- i średniopopiołowe rzeczywiście odgrywają kluczową rolę w silnikach wyposażonych w filtry cząstek stałych oraz rozbudowane układy aftertreatment, ponieważ ograniczają ilość składników, które po spaleniu mogłyby przyspieszać odkładanie niepalnego popiołu i pogarszać sprawność kosztownych elementów układu wydechowego. Jednak z perspektywy warsztatu najważniejsze nie jest samo hasło Low-SAPS, ale to, czy dany produkt został zaprojektowany i zatwierdzony do konkretnej jednostki napędowej oraz jej strategii serwisowej. WARSZTAT

PULS BRANŻY 37 e-AUTO SERVICE MANAGER 06 - 2026 WARSZTAT To właśnie tutaj pojawia się pole do nadużyć i marketingowych skrótów. Wielu klientów słyszy dziś, że nowoczesny olej „spełnia wiele norm”, „jest lepszy od standardowego” albo „nadaje się do większości aut z filtrem”. Tyle że dla warsztatu taka narracja jest zbyt ryzykowna. W realnej pracy serwisowej liczy się nie deklaracja ogólnej jakości, ale zgodność z wymaganiem OEM, powtarzalność formulacji, wiarygodne dane techniczne i pewność, że produkt nie stanie się źródłem problemu dopiero po kilku miesiącach. Manager, który potrafi to wytłumaczyć klientowi prostym językiem, nie tylko sprzedaje droższy olej — sprzedaje bezpieczeństwo decyzji. Warto też pamiętać, że sama nowoczesność formulacji nie czyni produktu automatycznie właściwym dla każdego zastosowania. Rynek środków smarnych jest dziś zbyt złożony, by sprowadzać go do prostych haseł o bazach syntetycznych, dodatkach premium czy „technologii dla aut niskoemisyjnych”. Dobra publikacja branżowa powinna w tym miejscu tonować emocje: tak, kierunek rozwoju olejów zmierza ku większej kompatybilności z układami oczyszczania spalin i niższym lepkościom, ale o jakości decyzji serwisowej nadal przesądzają konkretne dane producenta, aprobata OEM i odpowiedzialność za dobór po VIN. APROBATY OEM: PRAWDZIWE POLE MINOWE WSPÓŁCZESNEGO WARSZTATU Jeżeli w 2026 roku istnieje obszar, w którym warsztaty najłatwiej tracą pieniądze przez pozornie drobne decyzje, są nim właśnie aprobaty OEM. Na forach branżowych pytania powracają niezmiennie: czy norma A zastępuje normę B, czy można iść „po lepkości”, czy ACEA wystarczy, skoro produkt jest markowy, czy nowa rekomendacja unieważnia starą. Z perspektywy redakcyjnej odpowiedź jest dość jednoznaczna: w coraz większej liczbie przypadków nie da się już budować polityki olejowej na przybliżeniach. Producent silnika projektuje dziś cały układ smarowania i emisji jako system naczyń połączonych. Warsztat, który to ignoruje, bierze na siebie ryzyko, którego klient zwykle nie widzi w chwili odbioru auta. STELLANTIS: PRZYKŁAD RYNKU, NA KTÓRYM PRZYZWYCZAJENIE BYWA DROŻSZE NIŻ SAM OLEJ Grupa Stellantis dobrze pokazuje, jak szybko potrafią zmieniać się realia serwisowe. Tam, gdzie jeszcze kilka lat temu część warsztatów działała według stałych schematów, dziś rośnie znaczenie aktualnych katalogów doboru, biuletynów technicznych i bieżących zaleceń producenta. W praktyce to właśnie w takich markach najłatwiej o konflikt między „tym, co było wpisane kiedyś” a „tym, co dziś zaleca system”. Dla klienta wygląda to jak chaos. Dla profesjonalnego serwisu powinno być to sygnałem, że trzeba umieć obronić aktualną rekomendację argumentem technicznym, a nie tylko autorytetem hurtowni.

RkJQdWJsaXNoZXIy ODk4Nzg=